Łapać chwile ulotne, czyli szybkość fotografowania

sty 24th, 2012

Jeżeli już doszliśmy do etapu, w którym wychodząc z mieszkania, przenigdy nie zapominamy aparatu, zawsze szukajmy nowych inspiracji. Nie musimy czerpać ich z samego otoczenia. Możliwości dotychczasowych aparatów same dostarczają nam inspiracji ku temu. Wiemy idealnie, że fotografia umożliwia nam zatrzymać chwilę. Uchwycony moment pozostaje, jak to należy dawniej mawiano, na wieki. Tu nie ma co się sprzeczać, wszyscy ludzie z początku poprzedniego wieku mieli rację. Niekiedy warto wrócić do tamtego okresu. Obrazy robiło się w pewnych sytuacjach dosłownie kilkadziesiąt minut, naświetlając światłoczuły materiał, na którym uwieczniano w bardzo wielu sytuacjach martwą naturę. Tylko kosz owoców, lub bukiet kwiatów były w stanie tak długo pozostawać w bez ruchu. Dziś nie ma tego dylematu, nastawiając czas naświetlania na jedną tysięczną sekundy, uchwycimy mijającą nas rajdową wyścigówkę w ten metodę, że postronna osoba zapyta, czemu służy zdjęcie stojącego na drodze samochodu. Niemniej jednak po co się spieszyć, przejdźmy się nad rzekę, zabierzmy aparat, niewielki statyw i koc na którym na spokojnie przycupniemy. Nastawiając stosownie długi okres czasu naświetlania uchwycimy bajkowy świat o którym nie mieliśmy pojęcia.

No comments yet.